Zaufanie zamiast gniewu / Życie w obecności Boga / Czym jest dla mnie prawdziwa modlitwa
- Feb 8
- 2 min read
Updated: 7 hours ago
Zaufanie zamiast gniewu
Często próbuję rozwiązywać swoje problemy wyłącznie po ludzku — analizować je, kontrolować i na siłę szukać rozwiązań. Widzę jednak, że takie podejście jest dla mnie destrukcyjne. Muszę pamiętać, żeby zostawiać to ludzkie myślenie i usilne rozwiązywanie problemów, a zamiast tego ufać Bogu, modlić się i prosić Boga o pomoc.
Dzisiejszy dzień przyniósł mi dużo pokoju. Eucharystia oraz wczorajsze spotkanie z ludźmi z Seminarium Odnowy Wiaryj pomogły mi rozładować gniew i wściekłość, które od pewnego czasu zaczęły mnie ogarniać.
Wczoraj podczas seminarium odnowy duchowej poczułem się znów jak dziecko. Ogarnął mnie błogi stan pokoju i zaufania — wobec Boga, jak i wobec ludzi. Błogi stan — jakbym znów miał 12 lat.

Prawdziwa modlitwa
Zrozumiałem też na nowo, czym jest modlitwa.
Prawdziwa modlitwa to spotkanie z Bogiem.
Prawdziwa modlitwa to słuchanie Jego woli.
Prawdziwa modlitwa to modlitwa Jezusa w Ogrójcu — pełna zaufania
Człowiek Boży, który naprawdę żyje wiarą i Ewangelią, często myśli o Bogu. Przed podjęciem decyzji zastanawia się, czy to go do Boga zbliży, czy nie. To wszystko, co czyni, jest tak zwanym chodzeniem w obecności Bożej — ciągłym, bliskim przebywaniem z Bogiem.
NOTATKI I REFLEKSJE
Zbawienie można jedynie przyjąć, bo jest ono darem.
Grzech jest największą przeszkodą w modlitwie. Spowiedź!
Na koniec zostaje mi jeszcze jedno pytanie, które dziś szczególnie we mnie wybrzmiewa:
Czy naprawdę kocham siebie tak, jak Bóg mnie kocha?
Lekcja z Ewangelii
Ewangelia św. Łukasza 18,11
„Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił:Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie — zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik.”
To fragment przypowieści, w której Jezus pokazuje, że pokora jest ważniejsza niż pycha religijna. W tej historii to nie faryzeusz, lecz pokorny celnik zostaje usprawiedliwiony przed Bogiem.
Ewangelia św. Łukasza 18, 9–14
9 Opowiedział też niektórym, którzy byli dufni w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:
10 «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić: jeden faryzeusz, a drugi celnik.
11 Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik.
12 Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.
13 A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”.
14 Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony.




Comments